Specyfika Maratonu Nowojorskiego, czyli jak nie schrzanić sobie startu

Maraton Nowojorski ukończyło w tym roku ponad 53 tysiące biegaczy i biegaczek. To największy, pod względem frekwencji, maraton na Świecie. Jest kilka ścieżek, aby się na niego dostać. Pierwsza: trzeba szybko biegać (spełnić minima kwalifikacyjne -> https://help.tcsnycmarathon.org/customer/en/portal/articles/1826954-time-qualifiers ). Można też próbować swojego szczęścia w losowaniu pakietu. Kolejną opcją jest zebranie odpowiedniej ilości środków pieniężnych na cele charytatywne. Jeśli nie jesteśmy przekonani do powyższych ścieżek możemy też (słono) zapłacić agencji, która zorganizuje nam wyjazd. Zatem możliwości jest sporo.

Jeżeli dostaniemy potwierdzenie udziału w tym sportowym wydarzeniu powinniśmy pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

Logistyka

Na kilka tygodni przed maratonem należy wybrać, specjalnie dla nas zarezerwowany, środek transportu (prom lub autobus), dzięki któremu trafimy odpowiednio wcześnie na miejsce startu. Dodatkowo – mamy dwie opcje jeśli chodzi o depozyt (chociaż stricte związaną z depozytem to tak naprawdę jedną). Możemy zostawić swoje rzeczy firmie kurierskiej w miejscu startu, które następnie zostaną dostarczone do strefy finiszera lub wybrać opcję „post race poncho”, czyli kawałek ocieplanej narzutki, którą zakładamy na siebie po biegu, żeby się nie wychłodzić i nie dostać wilka. Ta druga opcja jest sugerowana przez organizatora. Decyzję o naszych preferencjach musimy podjąć w tym samym czasie w którym wybieramy środek transportu na Staten Island – miejsce startu.

Expo

Po odbiór pakietu warto pofatygować się popołudniu, żeby uniknąć porannych kolejek. Od wejścia po lewej stronie są komputery na których znajdujemy swoje nazwisko i drukujemy kwit podobny do tego z polskiej poczty. Na wydruku jest nasz numer startowy – z nim podchodzimy do odpowiedniego stanowiska po pakiet startowy. Potem jeszcze odbiór koszulki i już tylko zostaje nam buszowanie po Expo. Warto mieć świadomość, że hala Javits Convention Center – położona przy 11 Avenue i 35th Street- jest ogromna i możemy w niej zrobić sporo kilometrów. Zatem starajmy się oszczędzać nogi, zwłaszcza gdy odbieramy pakiet na dzień przed startem.

Zmiana czasu

Pamiętajmy, że zawsze dzień przed startem przestawiane są zegarki. Na szczęście w tę dobrą stronę – zarabiamy dodatkową godzinę.

Logistyka w dniu startu

Między piątą a ósmą rano powinniśmy przetransportować się na Staten Island. Wcześniej, poprzez stronę organizatora, rezerwujemy sobie godzinę o której to mamy zamiar wyruszyć promem bądź busem. Warto być kwadrans lub dwa wcześniej, żeby zaklepać sobie miejsca siedzące. Ja wybrałem prom o 5:45. Po opuszczeniu promu wsiadamy do podstawionego autobusu i 15′ jedziemy do miasteczka maratońskiego. Tam mamy możliwość zjedzenia śniadania (słodka bułka, herbara, kawa,woda, miodowe wafle, banan). Na 3h przed startem pozwoliłem sobie na cały zestaw. Dunkin Donats (tak, to ta sieciówka od pączków) rozdawał też charakterystyczne czapki, które cieszyły się sporym powodzeniem. Bardzo ważny jest odpowiedni do warunków ubiór wierzchni zostawiany potem przez maratończyków dla organizacji pomocowych. O 6:00 w tym roku było 8 *C, więc nie najcieplej. Warto wziąć z sobą kurtkę, rękawiczki, czapkę i skarpety narciarskie, żeby zwyczajnie się nie wychłodzić czekając na start (np.siedząc na krawężniku lub pod jakimś drzewem). Wszystko potem zostawiamy w specjalnych kontenerach na ubrania. W związku z tym, że na linii startu czeka się dobre kilkanaście minut spora grupa biegaczy zrzucała część garderoby tuż przed wystrzałem startera. Pierwsza fala ruszała punkt 9:40.

Bieg

Jeśli chodzi o trasę i strategię to rekomenduję przebiec spokojniej przez most na Brooklyn. Początek zazwyczaj pokonywany jest zbyt szybko przez biegaczy – pewnie pod wpływem chwilowej ekscytacji z widoków na panoramę Manhattanu. Trasa nie jest jakoś mocno pagórkowata. Chociaż zdarzają się odcinki wymagające, to nie są one specjalnie długie. Nie wiem czy mógłbym wymienić jakiś konkretny trudny fragment. No może końcówka w Central Parku mogłaby być bardziej płaska, ale to raczej narzekanie na brak sił na ostatnich kilometrach. Na trasie regularnie, chyba co milę, rozstawione są punkty nawadniania (woda + gatorade endurance). Są też oczywiście punkty z żelami, czy solą.

Szczęśliwie w tym roku nie wiało jakoś mocno, choć jeszcze dwa dni wcześniej cisnęło jak w kieleckim. Warunki były optymalne: słonecznie i 13* C w południe.

Biegnie się trudno tylko na początku (jest tłoczno). Po przebiegnięciu przez most nie jest już tak źle. Można spokojnie trzymać swoje tempo.

Podsumowanie

Maraton Nowojorski to wydarzenie sportowe robiące ogromne wrażenie. Same liczby o tym świadczą. Atmosfera podczas biegu jest naprawę gorąca. Warty wspomnienia jest bardzo głośny doping kibiców na Brooklynie. Na całej trasie jest niewiele miejsc gdzie brakuje wspierających maratończyków kibiców. Warto przyjechać na ten wyjątkowy bieg, żeby doświadczyć: uznania wolontariuszy skoszarowanych w Central Parku, ciepłych słów i gratulacji od Nowojorczyków, czy wysłuchać Tunnel of love i Sultans of swing Dire Straits idąc alejami Central Parku po ukończonym wyścigu.

Serdecznie Wam ten maraton polecam!

OOFOS znaczy komfort- recenzja

W lipcu trafiły do mnie klapki firmy Oofos. Myślę sobie: „klapki jak klapki; co może być w nich unikatowego”. Okazuje się, że jednak różnią się od większości obuwia tego typu na rynku. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Na początek niech przemówi producent… a ja okraszę to komentarzem. Marka OOFOS powstała na bazie wieloletnich doświadczeń ludzi z branży butów biegowych, którzy chcieli stworzyć coś co pomoże wszystkim biegaczom, triathlonistom, kolarzom czy wszystkim osobom aktywnym fizycznie szybciej regenerować się po wysiłku i cieszyć się wygodnym obuwiem nie tylko podczas treningu czy zawodów. Znakiem rozpoznawczym marki jest opatentowana pianka OOfoam.
Dużo bardziej komfortowa i lepiej pochłaniająca wstrząsy niż pianka EVA. Jest niesamowicie lekka, o 37% lepiej absorbująca wstrząsy niż standardowa pianka EVA używana w tradycyjnych butach sportowych. Oznacza to, że każdy Twój krok to mniej wstrzasów przenoszonych na Twoje ciało nawet o 1/3 co pozwala cieszyć się większym komfortem oraz wygodą noszenia.

Od razu przyznam się, że trudno stwierdzić jak to jest z tą pianką OOfoam. Nie biegałem w tych klapkach, więc nie porównam do EVA 😉 Chodzić chodziłem trochę i mogę stwierdzić, że spaceruje się bardzo wygodnie. Trochę ma się wrażenie wdeptywania tego profilowanego kawałka pianki w ziemię, przez co stopa nie tłucze o płytę basenu (jak w najprostszych japonkach), ale spokojnie ląduje jakby na sprężynie. Nie znalazłem lepszego porównania.

Równie ważną rzeczą jest część buta nazwana „kołyską łuku stopy”, która jest umieszczona w podeszwie. Działa ona stymulująco na łuk i podbicie stopy poprzez działanie masujące podczas każdego ruchu. Odczuwalne jest to jako przynoszący ulgę masaż przy każdym kroku.  Dodatkowo klapki ułatwiają naturalny ruch i przetaczanie stopy dzięki elastyczności pianki OOfoam i uwzględnieniu biomechaniki stopy przy projektowaniu.

To jest fajne w tych klapkach. Podeszwa jest tak wyprofilowana, że pod wpływem ciężaru ciała klapek dopasowuje się do krzywizny podbicia i zapewnia odpowiednią równowagę zarówno podczas stania jak i przemieszczania się. Gdy zacząłem ich używać to czułem lekkie mrowienie w stopach. Dokładnie to samo uczucie miałem gdy otrzymałem indywidualnie dopasowane wkładki ortopedyczne. Zatem wydaje się, że powyższy fragment o masażu i stymulacji nie jest tylko zagrywką marketingową.


Klapki i sandały OOFOS to wbrew pozorm nie są to tradycyjne „japonki” czy „klapki”, które mimo iż na pierwszy rzut oka są wygodne to nie oferują żadnej amortyzacji ani wsparcia dla łuku stopy. Doskonale sprawadzają się do użytkowania po sesji treningowej, zawodach w celu lepszej regeneracji bądź jako obuwie basenowe czy po prostu jako wygodne buty do codziennego użytku.

Faktem zaś jest, że poprzez odpowiednie wyprofilowanie obuwia i (pewnie też dzięki właściwościom tej pianki OOfoam- niech im będzie) mogę przez dłuższy czas stać bez dolegliwości kręgosłupa w odcinku krzyżowo-lędźwiowym. Zazwyczaj jestem zmuszony co chwilę zmieniać pozycję: siadać, wstawać, chodzić. To pozostałości po chorobie scheuermanna. Dzięki tym klapkom i odpowiedniemu wsparciu stopy mogę bez bólu wytrzymać dłużej w pozycji stojącej (zabrzmiało jak reklama- cytując klasyka: trudno, co robić).

Najważniejsze cechy OOFOS i najkrótszy możliwy komentarz.

Wykonane z pianki OOfoam– doskonale amortyzuje wstrząsy ( o 37% lepiej niż standardowa pianka EVA) przez co odciąża stopy a jej miękkość zapewnia uczucie komfortu co wpływa na mniejsze obciążanie mięsni i stawów po wysiłku a w rezultacie przyspiesza regenerację, – Raczej zgoda;

Redukują bóle stóp, kolan i kręgosłupa – Zgoda;

Ultra lekkieRaczej zgoda;

Zaprojektowane z uwzględnieniem biomechaniki stopy, odwzorowują naturalne przetaczanie i ruch stopy, – Raczej zgoda;

Działa stymulująco na łuk stopy poprzez masaż łuku i podbicia stopy w trakcie ruchu – Zgoda;

Bardzo miękkie, wykonane z materiału niepowodującego otarć, – Zgoda;

Idealne na basen, wodoodporne, nie wchłaniające wilgoci i antybakteryjne, – Jak na ten moment to zgoda. Dodam też, że jak zmoczymy te klapki, to nadal świetnie trzymają się stopy.

Doskonale się sprawdzą jako obuwie po treningu zakładane w celu szybszej regeneracji jak i  wygodne obuwie na codzień, – Trudno powiedzieć, nie wiem, nie sprawdzałem pod tym kątem, nie znam się, przyjdź Pan jutro.

Sklad 100% pianka OOfoam. – Wierzę na słowo.

Myślę, że te klapki sprawdzą się szczególnie na basenach. Polecam je instruktorom i trenerom pływania oraz innych sportów wodnych. Kilka godzin stania dziennie na płycie basenu może prowadzić do dyskomfortu. Te klapki, w mniejszym lub większym stopniu, pomogą go zredukować. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to do gabarytów tych klapek i do tego, że poprzez te specjalistyczne profilowanie, nie da się ich włożyć metodą jedne w drugie. Zatem zajmują więcej miejsca w torbie. Myślę, że akurat to można przecierpieć, żeby …nie cierpieć.

Kosmiczny rekord Kristofa Milaka

foto: Getty Images

Był 9 lipca 2009 roku. Tego właśnie dnia, podczas finału Mistrzostw Świata w Rzymie, Michael Phelps ustanowił wspaniały rekord w konkurencji 200 m stylem motylkowym: 1:51.51. Ten wynik Amerykanin  osiągnął w poliuretanowym stroju, czyli takim, który daje większą wyporność i zmniejsza tarcie, co w konsekwencji przekłada się na szybsze pływanie. Niemal 10 lat później 19 letni Węgier – Kristof Milak – dokonuje (wydawałoby się) niemożliwego i bije ten rekord o 0,78 sekundy! Jak on tego dokonał? Zapraszam na krótką analizę obu wyścigów.

Czytaj dalej

Strefy energetyczne – o co chodzi?

W zależności od intensywności i czasu wysiłku nasze mięśnie zasilane są z różnych źródeł energetycznych. Oddając specyfikę tej pracy można powiedzieć, że pracujemy jak samochód z nietypowym silnikiem: benzynowym, elektrycznym i wodorowym w jednym. Z tym, że nasz organizm nigdy nie wykorzystuje tylko jednego napędu. W użytku są wszystkie trzy jednostki, a kluczem do efektywnej jazdy są odpowiednie proporcje ich wykorzystania. Aby proces treningowy był skuteczny potrzebujemy, między innymi, ustalenia odpowiednich (właściwych dla konkretnej jednostki – zawodnika_ki) proporcji intensywności. Chodzi tu o przygotowanie, między innymi, odpowiedniego tempa pływania, biegania, czy jazdy rowerem.

Czytaj dalej

Pływackie zadania treningowe dla sprinterów

Foto Przegląd Sportowy

2 marca 2019 w Bielańskim Centrum Edukacji Kulturalnej odbyła się  kolejna konferencja dla trenerów i instruktorów pływania Swim 2024. Jednym z prelegentów był Bartosz Kizierowski – brązowy medalista Mistrzostw Świata z Montrealu na 50 stylem dowolnym, a obecnie trener współpracujący z polską Kadrą sprinterów. Poniżej przedstawię przykłady zadań (autorstwa Bartosza Kizierowskiego) kształtujących najważniejsze cechy pływaka startującego na dystansach sprinterskich.

Czytaj dalej

Co jeść i kiedy – żywienie triathlonisty wg dietetyka Mateusza Gawełczyka

Swego czasu byłem na ciekawym wykładzie dotyczącym żywienia w sporcie. Dziś pokrótce przedstawię koncepcję logistyki żywieniowej według Mateusza Gawełczyka – dietetyka na co dzień wykładającego na katowickiej AWF i współpracującego z triathlonistami Polskiej Kardy Narodowej. 

Czytaj dalej

Buty dedykowane pronatorom/ supinatorom – fakty i mity

11-12 stycznia odbyło się sympozjum Sportowiec Amator na którym prelegenci – lekarze, fizjoterapeuci, trenerzy, psychologowie- prezentowali swój punkt patrzenia na sport amatorski. Dziś przedstawię podsumowanie krótkiego, ale wydaje mi się najciekawszego wykładu doktor Urszuli Zdanowicz pod tytułem Jestem pronatorem czy supinatorem ? Fakty i mity. Wpis uzupełnię wnioskami z prelekcji doktora Andrzeja Boszczyka, który na warsztat wziął wkładki do butów. W swym wystąpieniu zadał pytanie: czy wkładki mogą realnie pomóc biegaczom?

Czytaj dalej

Majówka w Szklarskiej

Obóz triathlonowy – Szklarska Poręba 2019

Z przyjemnością zapraszam na obóz triathlonowy, który odbędzie się w dniach 27.04 – 05.05.2016 w Szklarskiej Porębie.

Dlaczego Szklarska Poręba?
Szklarska to ośrodek przygotowań najlepszych polskich sportowców wytrzymałościowych. Miejsce to posiada urozmaicone trasy kolarskie oraz piękne ścieżki biegowe. Region ma swój unikalny mikroklimat – występująca w Karkonoszach roślinność zwykle znajduje się na wysokości powyżej 1800 m, czyli na poziomie optymalnym do treningu wysokogórskiego kadr olimpijskich.

Czytaj dalej