Archiwa kategorii: Biegi

Relacja z maratonu – część druga

Na kolejnym kilometrze mija mnie Piotrek Maj z Trinergy. Ze spokojem, ale stanowczo mówi do mnie – robimy swoje! i mocno przybija piątkę. Wtedy pomyślałem sobie: –Skurczybyk, będzie mocny. No i nie pomyliłem się. Piotrek wykręcił mistrzowski czas (2h 48min.).

Czytaj dalej

Relacja z Maratonu – część pierwsza

Boston2

Start w maratonie bostońskim był dla mnie bardzo ważną sprawą. Udział w tym niezwykłym biegu to realizacja planu, który pojawił się mojej w głowie kilka lat temu. W tym momencie mogę przyznać, że były to najważniejsze zawody w jakich kiedykolwiek uczestniczyłem. Postaram się opowiedzieć jak przebiegały i co utkwiło mi najbardziej w pamięci. Czytaj dalej

Boston

Boston1Na pytanie: dlaczego akurat zdecydowałem się maraton w Bostonie, najchętniej odpowiedziałbym jak gbur i prostak: Bo to Boston! Co jednak sprawia, że tak wielu maratończyków chce uczestniczyć w tym biegowym wydarzeniu. Czym Boston różni się od innych maratonów? W czym tkwi magia tego miejsca? Czytaj dalej

Bo bieganie to sama radość. XXXIII Bieg Chomiczówki

chomiczowka_bielany_2189

zdjęcia udostępnione dzięki portalowi maratonczyk.pl

Po weryfikacji szybkości, podczas zawodów sztafetowych w Arkadii, przyszedł czas na test wytrzymałości. Standardowo, jak co roku w połowie stycznia, pojawiłem się na Biegu Chomiczówki, aby zweryfikować aktualną formę biegową. Zawody jak zwykle były mocno obsadzone. Na starcie pojawili się znakomici polscy biegacze długodystansowi z Emilem Dobrowolskim i Błażejem Brzezińskim na czele. 

Czytaj dalej

Parkingowe drifty

relay

fot. Magda Warzybok

Szóstego stycznia, tego roku, odbyła się trzecia edycja sztafetowego biegu 10K Relay. Pięcioosobowe zespoły miały do pokonania w sumie 10 kilometrów, a zatem każdy z zawodników musiał przebiec dwie kilometrowe pętle. Trasę wytyczono na podziemnym parkingu centrum handlowego arkadia. Tak jak w zeszłym roku reprezentowałem drużynę Trinergy. Wrażenia z tej imprezy zawarłem poniżej. Są ciekawsze niż ten wstęp.

Czytaj dalej

Maraton biegany dobrze

adrian biega dobrze

Moja akcja #BiegamDobrze na Maratonie Warszawskim była wyrazem poparcia kampanii społecznej Amnesty International Stop Przemocy Wobec Kobiet. Zatem nie chodziło o zwykłe przebranie się dla zabawy, ale moim biegiem chciałem zamanifestować problem społeczny, który dotyczy setek tysięcy kobiet w Polsce.

Czytaj dalej

Runmageddon, czyli piekiełko

002_Runmageddon Rekrut 2014 15-05-53_L3W7409

http://galeria.bikelife.pl/galleries/300?category=nonumbers&view=list#/300/1/0

Ekstremalny bieg kojarzy mi się z zawodami w Badwater (dla niezorientowanych to 217 kilometrowy ultramaraton w Dolinie Śmierci, w Kalifornii), zaś Runmageddon  z przereklamowanym sprawdzianem dla fitnessek, rzeszy amatorów crossfitu i wszelkiego rodzaju hipsterstwa biegowego. Postanowiłem zweryfikować swoje wyobrażenie na ten temat i wziąć udział  w warszawskim Runmageddon Classic na dystansie 12 km.

Czytaj dalej

1:20 połamane. Relacja z 10 PZU Półmaratonu Warszawskiego.

adr1

To był mój szósty Półmaraton Warszawski i pierwszy w którym zszedłem poniżej godziny 20 minut. Rok temu w Pabianicach pobiegłem 1:20:33 w niemal idealnych warunkach pogodowych. Do tego trasa była niemal płaska jak stół.  Tym razem nie było idealnie zarówno pod kątem profilu trasy jak i warunków (szczególnie jeśli chodzi o wiatr). Jednakże byłem świadomy, że nie będzie to wyprawa do warzywniaka po ziemniaczki.

Czytaj dalej

Rozpoczęcie sezonu – XXXII Bieg Chomiczówki

agisko

Trzej królowie z Trinergy. Na mecie widzieli niejedną gwiazdkę.

18 stycznia, godzina 11:00. Temperatura: 3* Celcjusza, prędkość wiatru: 4 km/h.  Gdybym pobiegł słabo, nie mógłbym nawet zrzucić winy na pogodę. Warunki atmosferyczne, jak na tę porę roku, są niemal idealne do biegania. Na starcie XXXII Biegu Chomiczówki, jak co roku, melduje się spora grupa wyśmienitych biegaczy. Moim celem jest złamanie 59 minut. Dobre miejsce w kategorii, w tej imprezie, jest (jak na razie) nieosiągalne.

Czytaj dalej

Biegowy język

alfabet

źródło: http://cowbird.com/story/8829/Humanica_Alfabet/

Bieganie to prosty sport. Często mówi się, że najprostszy z możliwych. Jednak gdy przeciętny śmiertelnik posłucha rozmowy dwóch, ostro wkręconych w temat biegania, maratończyków to zastanawia się czy faktycznie rozmawiają oni po polsku. Powiedzmy, że jeden mówi tak: Stary! To była rzeźnia. Pejs leciał równo, ale po dwudziestym odezwało się pasmo i żeby zmniejszyć dyskomfort, to starałem się robić lepszą kołyskę. No wiesz – supinować mocniej. Po agrafce wciąłem żelka, żeby nie zderzyć się ze ścianą. Na bufecie złapałem jakieś izo i wodę. Po trzydziestym Garmin pokazywał, że wchodzę już w trzeci zakres, chociaż nie robiłem żadnych głupich interwałów – trzymałem rytm. Powiem ci, że noga już pod koniec nie podawała.Ostatni kilometr biegłem ile fabryka dała, chociaż nie miałem szans na PB. Chyba trochę zaniedbałem core i dlatego w drugiej połówce nie było lekkości…Generalnie fajna impreza. Było z kim biegać…

Czytaj dalej