Archiwa kategorii: Biegi

Magia Maratonu Warszawskiego

I_Maraton_Pokoju_1979

źródło: Archiwum Fundacji Maratonu Warszawskiego

Już za tydzień kolejna edycja Maratonu Warszawskiego. Biegu dla mnie szczególnego, ponieważ to w Warszawie, siedem lat temu, debiutowałem na dystansie 42 km i 195 metrów. 28 września na starcie MW stanie ponad 10 tysięcy biegaczy. Tym samym bieg przystąpi do walki o awans do pierwszej ligi maratonów europejskich. Mam cichą nadzieję, że za kilka lat MW będzie równie liczny jak maraton w Berlinie czy Paryżu.

Czytaj dalej

Biegiem przez Pragę. I BMW Półmaraton Praski

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dzień po tłuszczańskim sprawdzianie wybrałem się na I BMW Półmaraton Praski. Skusiła mnie szybka trasa i niska opłata startowa. Jednak kiedy porównam zawody biegowe z triathlonowymi, to każda opłata startowa jest niska.  Cieszę się, że wreszcie warszawska Praga doczekała się imprezy biegowej z prawdziwego zdarzenia. To miał być start kontrolny moich możliwości przed wrześniowym maratonem.  Nie ukrywam, że liczyłem na życiówkę. Moim założeniem było połamanie 1h 20 minut.

Czytaj dalej

Sprawdzian kardio podczas V Biegu Bobra

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W tym roku postanowiłem wystartować na lokalnym podwórku dwukrotnie. Pierwszy raz w Biegu Cichociemnych i drugi w V Biegu Bobra.  Impreza dobrze wpasowała się w mój kalendarz przygotowań do Maratonu Warszawskiego. Był to bieg szczególny, ponieważ zawodnicy, startujący w tej edycji, oddali hołd pomysłodawcy Biegu Bobra, zmarłemu niedawno, Stanisławowi Stolarczykowi.

Czytaj dalej

Bieg z historią w tle

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gdzie jest Wally?

Bieg Cichociemnych poświęcony jest pamięci żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, którzy podczas II wojny światowej byli desantowani do okupowanej Polski. Zrzuty komandosów  miały miejsce m.in. w rejonie Dąbrówki (powiat wołomiński) czyli kilka kilometrów od Krusza – miejscowości w której organizowany był bieg. Tyle o historii. Teraz kilka słów o samym biegu.

Czytaj dalej

W niedzielę dbałem o zdrowie w Łodzi

adr lodz

źródło: www.lodzmaraton.pl/

Łódź to miasto, które chciałem odwiedzić pod kątem biegania już dawno temu. Miałem jednak z różnych przyczyn pod górkę. W tym roku jednak udało się.

Mój plan na tę imprezę zakładał zrobienie lekkiego treningu – długiego wybiegania w strefie tlenowej. Nie miałem zamiaru bić życiówek, czy specjalnie szarpać się. Zgłosiłem się jako zając , który doholuje grupkę biegaczy na czas: 3h 45min. Zającowanie ma swoje plusy: ciągła interakcja z biegaczami, fajna zabawa, a poza tym – poczucie że robi się coś przydatnego. Czytaj dalej

Rekordowy Półmaraton Warszawski

rekordowyNa kilka miesięcy przed startem wiedziałem , że będzie  to najliczniejszy pod względem frekwencji półmaraton  w Polsce. Po prostu musiałem w nim uczestniczyć. Bardzo chciałem być nie tylko jednym z wielu biegaczy, ale dołożyć coś od siebie. Chciałem być pacemakerem, by stać się częścią tego wydarzenia – dla mnie – największego święta biegania na wiosnę w Polsce. W biegach pod szyldem Fundacji Maratonu Warszawskiego startuję od 2007 roku i od tamtej        pory sporo się zmieniło w polskim bieganiu i polskiej świadomości odnośnie biegania.  Niesamowicie cieszy,   że tegoroczny Półmaraton Warszawski jest na 5 miejscu  w Europie jeśli idzie o ilość zawodników w nim startujących.

Czytaj dalej

Harcerski Półmaraton – relacja z IV Półmaratonu Pabianickiego ZHP

OLYMPUS DIGITAL CAMERAPo solidnie przepracowanej zimie chciałem ustanowić nową życiówkę w półmaratonie. Należało zaplanować dogodne miejsce i termin do realizacji tego celu. Zależało mi , żeby bieg był niedaleko Warszawy, a trasa niezbyt wymagająca – tzn. możliwie płaska. Przeszukałem w internecie, które „połówki” można by pobiec na wiosnę i postawiłem na Pabianice.

Z Warszawy dojazd do tej miejscowości zajmuje około dwóch godzin, więc nie musiałem wstawać bardzo wcześnie. Pabianice przywitały mnie mżawką. Jeśli chodzi o warunki atmosferyczne tego dnia to jak dla mnie były idealne. Chłodno, bezwietrznie, lekki deszczyk, który pozwalał oddychać pełną piersią. Byłem dobrej myśli.

Czytaj dalej

Krótka relacja z 34 Półmaratonu Wiązowskiego

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak co roku na przełomie lutego i marca biegacze z całej Polski (i nie tylko) przybywają do urokliwej wsi Wiązowna – położonej około dwudziestu kilometrów od Warszawy. Co prawda frekwencja, ostatnimi czasy nie imponuje, jednak jest to bieg z długą tradycją, który ma już swoich stałych bywalców.

Ja, w tym roku, miałem inne plany. Swoją formę chciałem testować w Pabianicach 23 marca. Dlatego połówkę w Wiązownie miałem odpuścić. Zbieg pewnych okoliczności doprowadził do tego, że wziąłem udział i w tej imprezie. Ale po kolei .

Czytaj dalej