Roztrenowanie – psychiczny reset

reset

Po zakończonym sezonie zawsze powinniśmy zrobić sobie krótszy (2-3 tygodnie) lub dłuższy (4-8 tyg.) urlop od sportu, który uprawiamy przez cały sezon. Najistotniejszą funkcją roztrenowania jest regeneracja organizmu po ciężkich startach i reżimie treningowym. To czas na leczenie kontuzji oraz wyłączenie głowy – naładowanie psychicznego akumulatora. Aspekt mentalny jest dla mnie równie istotny, jak odnowa fizyczna, ponieważ także (a może przede wszystkim) od naszej kondycji psychicznej zależy, czy będziemy wystarczająco przygotowani i zmotywowani do wyznaczania sobie nowych, ambitnych celów i ich realizowania.

Co zatem robić podczas roztrenowania? Najpierw napiszę czego, według mnie, nie należy robić. Zapomnijmy zatem o treningu, zawodach, planach na kolejny sezon, restrykcyjnej diecie, słowem – o wszystkim co łączy się ze sportem, który uprawiamy. To oczywiście nie musi być czas totalnego nicnierobienia pod kątem aktywności fizycznej. Można przecież zainwestować swój czas w sporty na które wcześniej nie mieliśmy czasu, a które sprawiają nam najwięcej frajdy.

Dla niektórych dobrą opcją mogą być sporty zespołowe, które ze względów na swą specyfikę, będą ciekawą alternatywą. Zwłaszcza dla osób, które cały rok trenują same.

Kolejnym aspektem odnowy psychicznej jest zadbanie o siebie w szerszym ujęciu. To okres kiedy mamy przestrzeń na: częstsze spotkania z przyjaciółmi i znajomymi, wyjścia do kina/teatru, czy reperowanie relacji z bliskimi – czyli na to wszystko na co nie było czasu podczas sezonu. Pamiętajmy, że jeśli zainwestujemy w osoby, które są dla nas ważne, to profity otrzymamy, gdy tylko wrócimy treningów. Wówczas wyrozumiałość i akceptacja, tego co robimy, może nam się bardzo przydać.

Jeśli chodzi o psychofizyczną regenerację to myślę, że warto nagrodzić się zabiegami odnowy biologicznej – krioterapia, masaże, okłady borowinowe. Jeśli faktycznie ciężko pracowaliśmy przez cały sezon, to wyżej wymienione zabiegi, należą się nam jak psu buda.  Poza tym warto, przez okres roztrenowania, nadal się rozciągać. Oczywiście, jeśli rozciąganie było naszą treningową zmorą, to nie musimy robić tego regularnie (mam na myśli codziennie). Warto jednak, żeby nasze mięśnie pozostały w miarę elastyczne, a gibkość pozwalała płynnie wrócić do treningów po okresie odpoczynku.

Cele i plany na przyszły sezon obmyślamy podczas stopniowego powrotu do właściwych obciążeń treningowych. Ja zrobiłem ten błąd i zacząłem zastanawiać się, nad nowymi celami,  tuż po zakończeniu sezonu. Nie warto się stresować i zajmować głowy tym w okresie roztrenowania. To co warto robić, to cieszyć się i świętować sukcesy. Jeśli nie odnieśliśmy, żadnych spektakularnych  rezultatów to skupmy się na rzeczach, które udało się zrobić/zmienić dzięki treningowi. Czy jest to np. zmiana diety na bardziej racjonalną, lepsza organizacja czasu, czy po prostu to, że czujemy się zdrowsi. To jest zmiana jakościowa, która dokonała się dzięki wykonywanemu przez dłuższy czas treningowi.

Na koniec życzę wszystkim spokojnego roztrenowania. Róbcie to na co macie ochotę i nie przejmujcie się, że nie do końca jest to zgodne z etykietą przeciętnego sportowca. Ja idę sprawdzić czy moje czeskie piwo się już schłodziło. Chill out!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.