Bornholm – wyjątkowa wyspa na której czas płynie wolniej

bornholm
Miejscowość Svaneke

Za wstęp niech posłuży parafraza cytatu z „Wesela” Smarzowskiego. Mówią, że to dziwny kraj, że gorszy od Polski. Ale mój znajomy był i mówi, że gówno prawda. A jak auto zostawisz na ulicy otwarte, to nic. A jak się napiją, to się nie napie*dalają, tylko się bawią i śpiewają.

Co więcej mają ponad 230 km tras rowerowych (w tym single tracka) oraz piękne plaże zlokalizowane na wschodzie wyspy, które nie są okupowane przez Duńczyków stylu oblężniczym.

Będąc tam ma się wrażenie, że czas zwalnia. Próżno szukać pędzących aut, bowiem poza terenem zabudowanym jeździmy do 80 km/h. Duńczycy trzymają się przepisów jak Mariusz prezesa, więc nie ma mowy o łamaniu prawa.

Absurdem, z polskiej perspektywy, wydawać się może oznakowanie dotyczące pól golfowych i latających tam piłeczkach. Czy to jedyne zagrodzenie czekające na człowieka w tym miejscu? Wydaje się, że tak.

Niebezpieczeństwa na wyspie

Wyspę można okrążyć w jeden dzień. To około 100 kilometrowa wycieczka. Na tej trasie jest podobno organizowany wyścig kolarski. W przeważającej części jest wydzielona ścieżka tylko dla rowerów. W nielicznych miejscach, gdy trasa łączy się z samochodową drogą, pojawiają się znaki ostrzegające o tym kierowców.

Wyspa jest pagórkowata, wietrzna i zróżnicowana. Mamy sporej wielkości klify na północnym-zachodzie, kamieniste wybrzeża na północy i południu oraz piaszczyste plaże na wschodzie w okolicach miejscowości Nexo.

Czy to wyspa dla zaprawionych w bojach kolarzy? Z pewnością może być dobrą odskocznią w ramach tak zwanego roztrenowania. Nie znajdą tu wyzwań osoby planujące dwutygodniowy obóz w BPS. Zatem czy możemy traktować Bornholm w kategoriach miejsca do treningu?

Moim zdaniem tak. Początkujący kolarze i triathloniści znajdą tu wystarczającą ilość dróg i ścieżek. Imponujących przewyższeń nie zrobimy, ale biorąc pod uwagę piękno przyrody, urok mijanych miasteczek oraz bezpieczeństwo ogólne kolarza wydaje się to być idealne miejsce na rozpoczęcie przygody z rowerem w wersji ambitniejszej niż kolarstwo romantyczne.

Jak najlepiej dostać się na Bornholm? Rekomenduję dwie drogi – obie promem. Pierwsza opcja to przejazd przez Świnoujście, zaś druga przez niemieckie Sassnitz. Plus tej drugiej jest taki, że płyniemy bezpośrednio do Ronne (największego miasta zlokalizowanego w południowo-zachodniej części wyspy) w niecałe 3 godziny. Wybierając Świnoujście musimy liczyć się z przesiadką w Szweckim Ystad.

Gdzie warto zrobić bazę? Moim miejscem numer jeden jest Svaneke. To jedno z najładniejszych lokalizacji na całej wyspie. Kameralne, malownicze miasto. Jest ono położone na pagórkowatym, skalnym terenie z bezpośrednim dostępem do morza od strony wschodniej. Skalista linia brzegowa przy Svaneke jest bardzo urozmaicona, usiana zatoczkami i cypelkami. Wyjątkowa atmosfera tego miejsca przyciąga jak magnes wielu artystów sztuki użytkowej, którzy mają tu swoje warsztaty i galerie.

Jeśli chcesz na chwilę zwolnić i prawdziwie odpocząć to Bornholm będzie właściwym miejscem.

W miejscowości Listed

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.