Najciekawsze trasy triathlonowe w Polsce w 2017 roku

Niespełna 10 lat temu imprez triathlonowych w Polsce  w ciągu całego sezonu było tyle, ile teraz odbywa się w czasie jednego weekendu. Największe zawody mogły pochwalić się frekwencją na poziomie 300 uczestników. W przeciągu kilku lat zmieniło się jednak bardzo dużo. Triathlon stał się dyscypliną, która ulega dynamicznemu rozwojowi. Na starcie zaczęli pojawiać się celebryci, politycy i gwiazdy sportu znane z zupełnie innych dyscyplin. Ogromne zainteresowanie amatorów, których marzeniem było ukończenie zawodów na dystansie IRONMAN (3,8 km pływania, 180 km na rowerze i 42,2 km biegu), sprawiło, że popyt na zawody triathlonowe przerósł najśmielsze oczekiwania. Nowe imprezy zaczęły się pojawiać lawinowo. W tej chwili już nikt się nie dziwi, że w jednym regionie tego samego dnia odbywają się 2 czy 3 triathlony.

Nie trudno pogubić się w takim gąszczu imprez. Szczególnie debiutanci mogą czuć się skołowani widząc kilkanaście różnych dystansów, triathlony, duathlony, aquathlony, crosstriathlony, triathlony MTB, triathlony górskie, zawody z draftingiem lub bez.

Dlatego właśnie przedstawiamy kilka wybranych. Każda jest wyjątkowa z wielu względów i wyróżnia się na tle konkurencji:

Bydgoszcz Triathlon – to najlepszy wybór, jeśli myślisz o debiucie w zawodach. Nie bez powodu ponad połowę uczestników najkrótszego dystansu stanowią właśnie debiutanci. Organizatorzy, którzy sami są zawodnikami, od początku powtarzają, że ich celem jest stworzenie zawodów, w których sami chcieliby startować. Ponadto pływanie z prądem w bardzo czystej wodzie, szybka trasa rowerowa oraz jedyna w Polsce strefa zmian pod dachem to główne atuty tej imprezy. Każdy powinien choć raz wybrać się do Bydgoszczy i poczuć klimat tej niezwykłej imprezy. Oprócz dystansu 1/8 (475 m pływania, 22,5 km na rowerze i 5,25 km biegu)  jest także możliwość wystartowania na dłuższych dystansach – 1/4 (0,95 km pływania, 45 km na rowerze i 10,55 km biegu) lub 1/2 (1,9 km pływania, 90 km na rowerze i 21,097 km biegu).

Plusy:

– start falowy, przez co nie ma tłoku na trasach

– strefa zmian pod dachem

– świetna organizacja

– pływanie z prądem

– dodatkowe atrakcje dla dzieci

Minusy:

– rolling start dla elity uniemożliwia walkę bark w bark i utrudnia śledzenie rywalizacji

– pływanie w rzece, które nie każdemu odpowiada (szczególnie pływanie pod prąd na dystansie 1/4)

Susz Triathlon – są to zawody, od których zaczął się boom na triathlon w Polsce. Wyjątkowe, spokojne miasteczko położone w powiecie iławskim, które pod koniec czerwca na jeden weekend zmienia się w stolicę polskiego triathlonu. Od kilku lat odbywają się tu Mistrzostwa Polski na dystansie sprinterskim, zawody dla młodzieży oraz start na dystansie 1/2, na który przyjeżdżają najlepsi zawodnicy z kraju oraz z zagranicy.

Plusy:

– doświadczenie organizatorów

– niepowtarzalny klimat

– szybka trasa rowerowa

– zaangażowanie lokalnej społeczności

Minusy:

– ograniczona baza noclegowa

– słaba widoczność w wodzie

– strefa zmian z workami nie każdemu odpowiada

IRONMAN Gdynia – to właśnie w Gdyni organizowane są jedyne w Polsce zawody na dystansie 1/2 pod egidą organizacji IRONMAN. Tutaj także można wywalczyć prawo startu na Mistrzostwach Świata, które w 2018 roku odbędą się w Port Elizabeth w RPA. Zawody organizowane z wielkim rozmachem.

Plusy:

– możliwość spotkania i rywalizacji z najlepszymi zawodnikami z Polski oraz zagranicznymi gwiazdami

– bogaty pakiet startowy

– możliwość zdobycia kwalifikacji na Mistrzostwa Świata

– liczne atrakcje dla całych rodzin

– ciekawie poprowadzone trasy

Minusy:

– ponadprzeciętny drafting

– skromna strefa finishera

Karkonoszman – ekstremalna odmiana triathlonu, która bardzo szybko zdobyła sporą rzeszę fanów. Jedne z najbardziej malowniczych zawodów. Pływanie odbywa się w jeziorze Leśniańskim, pierwsza strefa zmian znajduje się na terenie Zamku Czocha. Trasa rowerowa zahacza o najbardziej kultowe podjazdy, a bieg kończy się na najwyższym szczycie Karkonoszy – Śnieżce.

Plusy:

– niezwykła strefa zmian

– malownicze trasy

– finisz biegu na szczycie Śnieżki

Minusy:

– niski limit uczestników, przez co trudno dostać się na tę imprezę

– wysokie wpisowe

Podsumowując

Sezon triathlonowy w Polsce rozpoczyna się w maju, a kończy z końcem września. Bez problemu da się znaleźć imprezę „pod domem”, a do ukończenia wystarczy podstawowy rower, okulary pływackie, buty biegowe oraz trochę samozaparcia i regularnych treningów. Marzec to ostatni dzwonek na rozpoczęcie przygotowań, jeśli chcemy w dobrej formie ukończyć krótki dystans w lipcu lub sierpniu.

2 myśli nt. „Najciekawsze trasy triathlonowe w Polsce w 2017 roku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *